- Jest gwarancja
- Problem drugi: „Czy zrobiłeś już wszystko? A teraz chcę tego inaczej"
- Wiele przypadków oszustwa opiera się na sztucznym wzroście szacunków budowlanych.
- Projekt „udziałem”
- Jak oszukiwać przygotowując mieszanki do budowy
- Problem szósty: „Jesteś świetny, ale nie zapłacimy ci”
- Mniejszy dom
- Sukces oszustów – ignorancja i urojenia klienta
- Jak nie dać się oszukać przy wyborze odpowiedniej firmy budowlanej
- Naprawa przez prywatnego właściciela lub firmę
- Sposób 1: obniżenie ceny bazowej za plac budowy
- Problem piąty: nieuczciwi lub niekompetentni koledzy
- Najtańsze materiały
- Uratowany na betonie - zrujnowany fundament
- Niedoświadczeni pracownicy
- Problem 4: „Byłem wyremontowany, ale nie chcę tego robić w ten sposób, zrób to inaczej”
- Zabrali zapłatę i zniknęli.
Jest gwarancja
Eksperci ostrzegają kupujących nowe budynki: wszystkie urządzenia inżynieryjne w domu mają gwarancję dewelopera. Zwykle trwa to trzy lata.
„Próbowaliśmy zmienić gniazdka w kuchni i okazało się, że przekrój drutu jest mniejszy niż to konieczne”, oburza się właściciel mieszkania w znanym nowym budynku w Czelabińsku.- Musiałem całkowicie zmienić całe okablowanie w kuchni: w przeciwnym razie, gdyby kilka urządzeń gospodarstwa domowego było podłączonych w tym samym czasie, przewody po prostu by się stopiły! Kto był winien - nadmiernie oszczędny deweloper lub wykonawcy, którzy wymienili niezbędne przewody na inne, nie wiem. Nie było czasu na skontaktowanie się z deweloperem, więc za wszystkie prace związane z okablowaniem zapłaciliśmy z własnej kieszeni”.
Wady i hacki można znaleźć wszędzie. „Oczywiście wszyscy wynajęci robotnicy hakują” – skarży się Grigorij, brygadzista budowy w mieście Zlatoust. - Na przykład przed malowaniem ścianę należy zagruntować. Nie robią tego, po prostu od razu malują. Rok później farba odpada. Kilka takich „ościeżnic” w pracy nieszczęsnych budowniczych okaże się dziesiątkami, a nawet setkami tysięcy rubli dodatkowych kosztów dla klienta. Musisz przyjrzeć się, jak duży jest sam obiekt. Cóż, kwalifikacje pracowników wiele znaczą. Przyjechała do nas na budowę jako brygada. Reklamowali się: „tak, możemy zrobić wszystko, ale zrobimy dla Ciebie wszystko już za tydzień!” I zaczęli pracować - i stało się jasne, że nic nie rozumieją w procesach budowlanych. W rezultacie zamiast sześciu wyznaczonych dni zajęło im piętnaście do pracy.

Rewelacje pokojówek. Jak jesteśmy oszukiwani w hotelach i hotelach
Więcej
Wydawałoby się, że istnieje pewny sposób na walkę z hackingiem - przejrzysty system monitorowania wyników początkowych, pośrednich i końcowych. W końcu możesz ukarać rublem, wprowadzić kary. Ale nie ma gwarancji, że nowy hack nie stanie się później zemstą.
„Słyszałem straszne historie o tym, jak budowniczowie, chcąc zemścić się na chciwym kliencie, zamurowali jajka w betonie” – wspomina Kamil.„Jajka psują się i przez lata wydzielają okropny zapach. Inni zamiast jaj zakopują szczury w betonie. Słyszałem też o okrutnym dowcipie: budując dom, pustą butelkę zamurowuje się w ścianie szyją na zewnątrz. Z silnymi podmuchami wiatru butelka wydaje okropne dźwięki, jak wycie wilka. Nie da się później wyeliminować tych dźwięków, chyba że przez rozmontowanie domu cegła po cegle i złożenie go z powrotem.
Problem drugi: „Czy zrobiłeś już wszystko? A teraz chcę tego inaczej"
To oszustwo nie jest ani oszustwem, ani oszustwem. Nie można tego nawet nazwać mistyfikacją, ale koszmar zespołu budowlanego jest taki. Trudność polega na tym, że projekt okazał się „surowy”, jakoś sporządzono kosztorys, co pozwala klientowi bezboleśnie wprowadzać dla niego zmiany. Ale dla budowniczych jest to bardzo bolesne.

Czasami zmiany są dokonywane na końcowym etapie prac, kiedy wszystko jest już zrobione, ale potem klient chciał coś dodać, choć początkowo wszystko było inaczej w planach. Mogą to być gniazdka, inne tapety, nowa podłoga i cokolwiek. Każdy budowniczy wie, ile pracy i pieniędzy wymaga ponowne wykonanie gotowej naprawy. Ale klient może odmówić zapłaty, ponieważ „tak on nie jest usatysfakcjonowany».
Wiele przypadków oszustwa opiera się na sztucznym wzroście szacunków budowlanych.

Rozpoczynając współpracę, przedstawiciele nieuczciwej firmy próbują wycenić pracę za niewielką kwotę. Na jego podstawie zostanie zawarta umowa z klientem. Głównym celem takiego wydarzenia jest przyciągnięcie klientów do współpracy z tą konkretną firmą. Następnie nierozliczone wcześniej prace są stopniowo doliczane do wyceny, a klient jest przekonany, że ich realizacja jest konieczna. Wiele osób, które nie mają doświadczenia w branży budowlanej, daje się nabrać na przynętę.Warto zauważyć, że takie podejście może spowodować poważną szkodę finansową dla klienta. W niektórych przypadkach kwota w ostatecznym rozliczeniu może być dwukrotnie wyższa niż pierwotna.
Klienci powinni pamiętać, że każda praca podlega odpowiedniej opłacie, a zakup wysokiej jakości materiałów budowlanych będzie wymagał pieniędzy. Dotyczy to zwłaszcza budowy domów wiejskich, a zwłaszcza domów szkieletowych. Dlatego nie goń za taniością. Lepiej jest spróbować z wyprzedzeniem ustalić ceny żądanych materiałów, a także przybliżony koszt pracy wymaganej do twoich celów. Kwoty te należy porównać z kwotami wskazanymi w sporządzonym dla Ciebie oszacowaniu. Jeśli liczby są mniejsze niż określone, najprawdopodobniej firma próbuje Cię wprowadzić w błąd.
Projekt „udziałem”
„Zdecydowaliśmy się na budowę domu „od zera” i kupiliśmy od firmy gotowy projekt za udział. Wpłaciłem zaliczkę. Jeśli chodzi o samą konstrukcję, okazało się, że wiele rzeczy w projekcie trzeba zmienić. Jednak przedstawiciele firmy żądali przyzwoitych pieniędzy za każdą drobiazg. W rezultacie zapłacili tyle za typowy projekt, ile kosztowałby pojedynczy projekt. Tak, spędziliśmy dużo czasu”.
W opisanym przypadku klienci nadal wyszli lekko, ponieważ ich projekt okazał się sprawny, czyli nadający się do budowy. Niektórzy nabywcy mają znacznie mniej szczęścia - nie zawsze proponowane rozwiązanie można wdrożyć, ponieważ autorzy tych „arcydzieł” mają niewielką wiedzę na temat obliczeń i zasad projektowania. Zdarza się, że nie da się w rzeczywistości zbudować domu według takich projektów.
Ale częściej pokazują po prostu dużą liczbę błędów. Jeśli masz szczęście i jest specjalista, który naprawi je na czas, wszystko się ułoży. Jeśli nie będziesz miał szczęścia, budowa pójdzie z komplikacjami.Przeróbki konstrukcji są bardzo drogie i nie zawsze są możliwe. Swoją drogą przerobienie projektu też nie jest tanie, czasem za taką kwotę łatwiej kupić nowy.
Jeśli więc kupujesz gotowy projekt, poszukaj rzetelnych firm z portfolio domów wybudowanych według ich projektów. Lub tych, na których projektach twoi znajomi już zbudowali i wszystko potoczyło się dobrze.
Jak oszukiwać przygotowując mieszanki do budowy

W okresie zakupu mieszanin niemożliwe jest dokładne określenie ilości, która będzie wymagana do pomyślnego zakończenia pracy. Z drugiej strony budowniczowie stale zgłaszają, że wciąż brakuje niektórych komponentów i proszą o ich dodatkowo. Oferują nawet, że kupią je taniej i podają współrzędne znajomego sprzedawcy
Legenda może być inna – ważne, aby zakupu dokonano u konkretnego dystrybutora. Następnie kupowany jest „niezbędny” materiał, sprzedawca wystawia na niego czek, a po chwili, w tajemnicy przed klientem, towar zwracany jest sprzedawcy w stanie nienaruszonym
Pieniądze otrzymane od zleceniodawcy robót budowlanych, wykonawca i sprzedający podzielą się między sobą.
Problem szósty: „Jesteś świetny, ale nie zapłacimy ci”
Inny powszechny scenariusz, który działa w przypadku braku prawnego stosunku pracy. Nie ma prawnego kawałka papieru, więc nie ma obszaru odpowiedzialności.
Sprawa wygląda tak: pracownik zatrudniony w brygadzie pracuje z mocą i głównością zgodnie ze swoim zakresem działalności, uczciwie wypełnia wszystkie swoje obowiązki związane z budową lub remontem, a oni odmawiają mu zapłaty za pracę. Odbywa się to z całymi zespołami lub z pojedynczymi pracownikami.Co więcej, zarówno pracodawca, jak i klient mogą odmówić zapłaty jednemu budowniczemu lub mistrzowi wykańczania. Dlatego nie powinieneś rozpoczynać pracy bez sformalizowanej umowy. Jeśli odmówią zawarcia umowy, warto zastanowić się, czy w ogóle zapłacą?

Mniejszy dom
„Zdecydowaliśmy się na budowę prefabrykowanego domu szkieletowego. Podpisaliśmy umowę z budowniczymi, od razu dokonaliśmy płatności, bo firma wydaje się być znana. Zgodnie z projektem powierzchnia domu powinna wynosić 90 metrów kwadratowych. metrów. Kiedy zaczęli sporządzać dokumenty do ewidencji katastralnej, inżynierowie wykonali pomiary i okazało się, że brakuje prawie 9 metrów kwadratowych. metrów. Pomieszczenia okazały się mniejsze niż przewidywano w projekcie. Były inne niedociągnięcia, ale najważniejsze jest to, że przepłaciliśmy za liczniki i nikt nie zwróci tych pieniędzy bez procesu.
Budowniczowie tłumaczyli właścicielom rozbieżność w danych faktem, że, jak mówią, w ich umowie podane są wartości powierzchni z zewnątrz domu. A pomiary WIT przeprowadzono w pomieszczeniach. Wymówki budowniczych wydają się niepoważne, ponieważ SNiP przewidują pewne zasady obliczania powierzchni mieszkalnej, dokumenty te mówią dokładnie o sumie powierzchni podłóg budynku, mierzonych w obrębie zewnętrzne powierzchnie ścian.
Niemniej jednak w umowie tak naprawdę można napisać wszystko, a rada uniwersalna – przeczytaj umowę – jest zawsze aktualna.
PROFESJONALNE ODPOWIEDZI
1. Czy to mit, że budowniczowie i tak zostaną oszukani? A może tak się dzieje przez większość czasu?
Najczęściej tak jest. Oszukiwanie niestety się opłaca, a rynek jest prawie nieuregulowany.
2.Dlaczego w reklamie obiecują gotowy dom w tej samej cenie, ale w praktyce zawsze okazuje się, że jest droższy? Gdzie rośnie cena? Jak się przed tym ubezpieczyć?
Wynika to z faktu, że klient nie zawsze jest psychologicznie gotowy na ostateczną cenę. Skończą na logistyce, na związanych z tym wydatkach (przebieralnia, wywóz śmieci, dźwig itp.). Jak się przed tym ubezpieczyć - określ z góry koszt każdego etapu tak szczegółowo, jak to możliwe i porównaj szacunki różnych firm dokładnie według zestawu przedmiotów oraz powiązanych kosztów.
3. Czy możesz odkryć sztuczki i sztuczki budowniczych? Na czym mogą zaoszczędzić?
Na każdym etapie można zastosować tańsze materiały. Możesz także zaoszczędzić na ukrytej pracy, gdy wynik nie jest widoczny. Można też „oszukiwać” na etapach opisanych poniżej, ponieważ w tym przypadku problemy klienta zaczną się dopiero po 1-2 latach.
Pokrycie dachu: jeśli wybierzesz materiały niskiej jakości lub materiały nieodpowiednie dla środowiska, pojawią się grzyby, zamarzanie lub zwilżanie dachu.
Jakość montażu, projekty i montaże są również bardzo ważnymi wskaźnikami, na które niedostateczna uwaga na etapie budowy może spowodować poważne problemy podczas eksploatacji. cztery
Jak zdobyć niedrogi i wysokiej jakości dom, jeśli zamówisz go od budowniczych „od zera”? Jakie masz wskazówki?
4. Jak zdobyć niedrogi i wysokiej jakości dom, jeśli zamówisz go od budowniczych „od zera”? Jakie masz wskazówki?
Zastanów się wcześniej nad wszystkimi pułapkami, weź je pod uwagę podczas projektowania w formie instrukcji, wymagań itp. Wszystkie umowy z firmą budowlaną zabezpieczaj tylko na piśmie.
Sukces oszustów – ignorancja i urojenia klienta
Najczęściej klient posiada minimalną wiedzę z zakresu budowy domów prywatnych. Oczywiście jest to idealne rozwiązanie dla oszustów: możesz łatwo podać błędne informacje o właściwościach materiału, jego objętości, o wszelkich metodach budowy - mimo to klient będzie polegał na doświadczeniu i profesjonalizmie budowniczych.

W związku z tym możesz bezpiecznie przeszacować cenę, zarówno za pracę, jak i materiał. Ogólnie rzecz biorąc, podatny grunt do prania cudzych pieniędzy.
Najbardziej „zabawne” jest to, że w tym przypadku trudno jest się zabezpieczyć. Będziesz musiał przestudiować mnóstwo materiałów na temat budowy domku, a i tak nie da to pełnych informacji ani o tym, jaki rodzaj gleby jest na budowanym terenie, ani o tym, który projekt można zrealizować, a który jest z góry porażką. Geodezja jest również rozumiana bynajmniej po prostu. W każdym razie, gdy do rozwiązania takich problemów zostanie zabrany profesjonalista, budowany jest niezawodny fundament i solidny dom.
Jak zatem powinien postępować klient? Czy można zaufać pracy architekta, geodety, inżyniera, geologa, projektanta i grupy budowniczych. Pytanie co i jak klient jest oszukiwany – a więcej na ten temat w artykule poniżej.
Jak nie dać się oszukać przy wyborze odpowiedniej firmy budowlanej
Wybierz kilka organizacji, które wydają Ci się odpowiednie i wyślij wniosek, aby niezbędne obliczenia zostały wykonane zgodnie z Twoimi danymi.
Po otrzymaniu szacunków porównaj dane i liczby w nich wskazane.
Natychmiast odrębni kontrahenci, którzy wskazali ceny za pracę znacznie niższe niż inni
Istnieje również niewielka różnica w cenach materiałów budowlanych, ale nie większa niż 4-5%.
Przeczytaj i przeanalizuj umowę, zwracając uwagę na szczegóły.Zobacz oświadczenia gwarancyjne, a także dowiedz się o odpowiedzialności, jaką przyjmie firma
Wskazany w kosztorysie koszt może być ostateczny, ale istnieją opcje, w których kwoty zostaną skorygowane w trakcie realizacji.
Po zapoznaniu się z powyższymi punktami warto wybrać wykonawcę, który jest w stanie zaoferować zamknięty kosztorys. W trakcie budowy nie należy przewidywać nieprzewidzianych wydatków.
Aby nie dać się oszukać klientowi zaleca się samodzielne kontrolowanie całego przepływu pracy. Weź udział w zakupach materiałów i od razu sprawdzaj ceny i ilości. Klient może codziennie zwiedzać obiekt i w ciągu dnia sprawdzać efekty pracy. Lepiej współpracować z firmą opartą na dokumentacji niż z prywatnymi wykonawcami.
Naprawa przez prywatnego właściciela lub firmę
Większość klientów uważa, że prywatny przedsiębiorca wykona naprawy taniej niż firma. A rok 2017 pokazał, że to złudzenie stało się ogromne. Według przedstawiciela firmy, która zajmuje się również pracami wykończeniowymi, w ubiegłym roku nastąpił boom na prywatnych kupców, a wiele firm „utonęło”. Gdy tylko klient dowiedział się, że naprawa będzie wykonywana nie przez jedną osobę, a przez zespół, usługi szybko odmówiono.
Powiązany artykuł
Rewelacje „mężczyzn na godzinę”. Co właściwie robią mistrzowie połączeń?
Wygląda to logicznie: firma weźmie taką samą kwotę, jak mechanik, a nawet zlikwiduje swój procent. Ale to tylko na pierwszy rzut oka.
„W rzeczywistości okazuje się, że dla prywatnych przedsiębiorców jest droższy”, mówi instalator Valery. - Po pierwsze kosztem materiałów budowlanych.Firmy z reguły mają dużą zniżkę dystrybucyjną w hipermarketach budowlanych, podczas gdy prywatny przedsiębiorca może dosłownie liczyć na taką samą cenę jak sam klient, jeśli tylko pójdzie do sklepu. Po drugie, jeśli naprawa będzie obejmować kilka rodzajów prac: malowanie, układanie płytek, instalowanie hydrauliki, wtedy potrzebna będzie pomoc kilku pracowników, każdy będzie musiał zapłacić osobno i każdy „zlikwiduje” swój procent”.
Osobnym polem manewrów dla mechaników jest cena pracy. Wielu, rzucając pobieżne spojrzenie na pokój, natychmiast wyciąga kwotę, powiedzmy, 10 tysięcy rubli. „To oszustwo” — mówi Alexander, budowniczy z prawie 20-letnim doświadczeniem. Skąd wziął ten numer? W trakcie naprawy wizja i prośby klienta z reguły się zmieniają i zamiast skarp postanowiono na przykład po prostu pomalować otwór okienny. Mechanik od razu zrzuca 2 tys. Dlaczego nie więcej?
Takim oszustom nie można ufać. Ilość materiałów i pracy, jeśli nie jest odzwierciedlona w oszacowaniu, jest w rzeczywistości pobierana z sufitu.
Każde odpowiednie oszacowanie musi być podane w całości, aby zrozumieć, co można w nim skorygować. Nigdy nie było czegoś takiego, żeby kolejność nie została poprawiona.
Powiązany artykuł
Podświetlany sufit i różowy kolor. Master - o trendach w renowacji mieszkań
W trakcie pracy zawsze dochodzi do zmian na życzenie klienta, ponieważ zmienia się architektura pomieszczenia, a także percepcja. Doświadczony pracownik dokonuje dodatkowej wyceny na papierze, klient podpisuje zgodę. Jeśli nie ma oszacowania, zaczyna się zamieszanie: uzgodniliśmy 10 tysięcy rubli, ale okazało się, że 20 - nie brałem pod uwagę malowania itp.
Wszystkie relacje muszą być spisane na papierze lub elektronicznie, w tym zmiany w każdym rodzaju pracy (remont, budowa, układ, projekt). To wszystko musi być zachowane”.
Sposób 1: obniżenie ceny bazowej za plac budowy
Oszuści bardzo lubią tę opcję oszustwa. Wszystko wygląda ładnie i solidnie, klient jest nawet zadowolony z opieki wykonawcy: z życzliwości duszy ceny nie są zawyżone, ale proporcjonalne, dzięki czemu można w końcu zaoszczędzić!

Cały proces wygląda tak: za całą pracę ustalana jest niewielka cena, klient wydzioba taką ofertę. Wkrótce widzi już pierwsze efekty prac budowlanych, ale zaczynają się podejrzane problemy: coś jest nie tak z montażem podestu, potem nie uwzględniono wentylacji, nie postawiono komina. Okazuje się, że są to rzeczy niezbędne, ale z jakiegoś powodu nie zostały uwzględnione w cenie bazowej, trzeba będzie dopłacić i z reguły sporo.
Underpricing przez oszustów odbywa się na dwa sposoby:
1. Pozycje do określonych rodzajów pracy są natychmiast usuwane z wyceny. O dziwo, podstępni oszuści mogą nawet nie uwzględnić w szacunkach sufitu piwnicy czy ścianek działowych, a klient łatwo tego nie zauważy, bo czytamy powyższy akapit: brak wiedzy z zakresu budownictwa to wybawienie dla oszusta .

Może brakować całych sekcji dotyczących wykończenia piwnicy, prac wentylacyjnych, segregowania zadaszenia dachu, a nawet wykończenia elewacji. Sprawy mogą być absolutnie rażące, ale niestety taka jest rzeczywistość.
2. Oszuści mogą zmniejszyć rzeczywistą objętość materiałów budowlanych. Dzieje się tak, aby ostateczna cena domku pod klucz nie przestraszyła potencjalnego klienta.A korzyść dla wykonawcy jest następująca: gdy wszystkie prace są na skraju ukończenia, klient otrzymuje nową wycenę, która uwzględnia wszystkie dodatkowe użyte materiały i wcześniej nierozliczone prace. Z prawnego punktu widzenia wszystko jest czyste, ponieważ ceny są prawidłowe, ale umowa zazwyczaj zawiera klauzulę mówiącą, że może nastąpić wzrost ilości pracy i materiałów. Musisz przeczytać uważniej!
Jak uchronić się przed takim oszustwem
Problem piąty: nieuczciwi lub niekompetentni koledzy
Tutaj nie mówimy o oszustwie ze strony klienta, ale winę za nieudany wybór wśród kolegów w sklepie. Zdarza się, że w pracy trzeba kogoś zastąpić lub przyciągnąć specjalistę z zewnątrz. Odpowiedzialny za to jest brygadzista, a jeśli nowy kolega złamie słowo, źle wykona swoją pracę lub po prostu zniknie, wszyscy budowniczowie mogą ucierpieć.

Szczególnie przerażające jest to, że praca jest źle wykonana, trzeba ją powtórzyć, a poprzedni pracownik otrzymał zapłatę. Okazuje się, że wszystkie ościeża należy przerobić za darmo. W wyniku takich nieuczciwych kolegów reputacja firmy może zostać poważnie nadszarpnięta. To samo czeka budowniczych, gdyby nagle jakiś robotnik z brygady nie odszedł lub po prostu zniknął. Jest to szczególnie smutne, jeśli zapłacono mu za niewykonaną pracę, a teraz musi to zrobić ktoś inny.
Najtańsze materiały
Nabywcy nowych budynków na stronach internetowych i na różnych forach pozostawiają wiele gniewnych recenzji na temat jakości okien, wykończeń itp. Deweloperzy korzystają z najtańszych materiałów. Na przykład piękna sufity napinane są tylko oszczędność na tynkowaniu i wyrównywaniu płyty, ale także możliwość ukrycia wszystkich błędów pod materiałem. Cóż, oczywiście ciągnięcie płótna jest tańsze i szybsze.

Czasami podczas malowania ścian budowniczowie oszczędzają lub zaniedbują technologię, a nowe naprawy szybko stają się bezużyteczne.
„Tapeta jest klejona losowo”, mówi Evgeny Gurvich, „są klejone z kawałków iz jakiegoś powodu przestali tapetować za bateriami, grzejnikami, chociaż zgodnie z normami klejenie powinno być wszechobecne z litych płócien. Zazwyczaj, zgodnie z projektem, płyta żelbetowa nie wymaga wyrównania za pomocą mieszanek tynkarskich. Tych. szczeliny-otwory są zakrywane, a panel jest szpachlowany, a tapeta jest natychmiast przyklejana. Oczywiście później mogą puchnąć i zbierać zmarszczki… Jest wiele problematycznych mieszkań, ze strasznie krzywymi ścianami i podłogami. Nie tylko pojawiają się nierówne panele żelbetowe, ale także nie zawsze pasują dobrze, z odchyleniami. Mieliśmy przypadki, kiedy różnica w jednym pokoju na podłodze sięgała siedmiu centymetrów! A czy wiesz, co programista zaoferował w odpowiedzi na roszczenie? Powiedział: „Włożyłeś coś pod szafę!”
Zdaniem ekspertów, większość niedociągnięć w nowoczesnych, nowych budynkach była początkowo sprowokowana chęcią zarobienia przez dewelopera jak najszybciej pieniędzy. W czasach sowieckich budowę czterowejściowego dziesięciopiętrowego budynku planowano na co najmniej dziewięć miesięcy. Dziś niektórzy deweloperzy budują takie domy w trzy miesiące. Buduj szybciej, sprzedawaj szybciej.
Powiązany artykuł
Naprawa na stacji serwisowej. Rewelacje mechaników, czyli jak jesteśmy oszukiwani w serwisach samochodowych
„Dlatego panele żelbetowe są montowane, zanim osiągną niezbędną wytrzymałość”, mówi Gurvich. – W tym przypadku ściany okazują się krzywe, a szwy pękają i przeciekają. Często cierpi na tym ciepłownictwo, zarówno w domach z paneli, jak iw domach szkieletowych. Gdzieś sam deweloper oszczędza na izolacji.Dlatego lepiej nie kupować mieszkań końcowych: zimą istnieje duże ryzyko zamarznięcia. Z wentylacją są duże trudności: jest wszędzie, ale nie wszędzie działa. Z tego powodu mieszkanie może pachnieć wilgocią, a na ścianach może tworzyć się pleśń. Czasami przyczyną niepowodzenia eksploatacja systemu wentylacyjnego - sąsiad: zablokował zawór odpowietrzający od góry - a na dolnym piętrze nie było przeciągu. Mieliśmy wyjątkowy przypadek - całe mieszkanie było pokryte pleśnią, pod tapetą pojawiły się niebiesko-zielone plamy. I nikt nie mógł zrozumieć dlaczego. Do widzenia przedstawiciel firmy zarządzającej nie oderwał kratki wentylacyjnej i nie stwierdził, że otwór wentylacyjny jest szczelnie zaklejony taśmą klejącą. I tak było ze wszystkimi otworami wentylacyjnymi w mieszkaniu - w kuchni, w łazience i w toalecie. Czy możesz sobie wyobrazić?! Kto to zrobił, nadal pozostaje tajemnicą. Być może ktoś zemścił się na kimś w ten sposób. Najciekawsze jest to, że właścicielka przez cztery lata wynajmowała mieszkanie rodzinie z dzieckiem. Gdy tylko lokatorzy odkryli rosnącą pleśń, natychmiast się wyprowadzili”.
Uratowany na betonie - zrujnowany fundament
„Ekipa budowlana wykonała fundament pod dom. Zapłaciliśmy za pracę, chociaż od razu wydawało się, że coś jest nie tak z jakością. Postanowiliśmy skonsultować się z innymi budowniczymi. Okazało się, że pierwsi wykonawcy nie dołożyli kilku metrów sześciennych betonu. Zajęło to dosłownie trochę kopania i zobaczyliśmy, że zbrojenie wystaje w rogach fundamentu, a głębokość była o jedną trzecią mniejsza niż wymagana.
Ta historia ma kontynuację - właściciele dokonali wstępnego przeliczenia szacunku. Okazało się, że pierwszy wykonawca nie kupił materiałów do posadowienia domu o około 80 tysięcy rubli.Ale jak pociągnąć kontrahentów do odpowiedzialności i zmusić do przerobienia wszystkiego, klienci nie wiedzą. Doświadczeni ludzie radzą w przyszłości nie dawać wszystkich pieniędzy na pracę od razu, ale płacić etapami. Dobrze, że właściciele zrealizowali to na czas - cała konstrukcja domu zależy od jakości fundamentu, dlatego ten etap budowy musi być szczególnie uważnie monitorowany.
Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest geologia, o której często się zapomina. Falowanie gleby prowadzi do pęknięć w fundamencie i pęknięć w ścianach – mówi ekspert
– Jakość i marka betonu. Jeśli wykonasz pracę i wybierzesz materiały niezgodne z zaleceniami projektanta, pojawią się pęknięcia. Wzmocnienia, runy i dzianiny odgrywają ogromną rolę w wytrzymałości konstrukcji. Proces wylewania betonu musi odbywać się ściśle według technologii.
Niedoświadczeni pracownicy
Praca na budowie, cokolwiek by powiedzieć, jest niskopłatna, przez co młodzi ludzie nie chcą chodzić na studia na specjalności budowlane. Efektem tego jest brak wysokiej klasy fachowców, gotowych do wykonywania prac betoniarskich, układania szalunków, zajmowania się murowaniem, tynkowaniem. Widać, że na każdej budowie, jak w każdym innym miejscu, jest praca, która nie wymaga dużego doświadczenia zawodowego i kwalifikacji. Budowniczowie lubią zatrudniać studentów do takich prac, można im powierzyć demontaż i szereg innych prac pomocniczych. A studenci z kolei zdobywają doświadczenie i jakieś zarobki.
„Prawie wszystkie kraje świata dzielą się na te, które dostarczają siłę roboczą do innych krajów, te, które są krajami tranzytowymi i te, które otrzymują ją w domu”, wyjaśnia Kamil, kierownik projektu w firmie budowlanej z Czelabińska. – Rosja spełnia wszystkie te trzy funkcje.Nasi ludzie jeżdżą do Turcji, Europy i Australii, aby tańczyć w barach, pracować jako nianie, zbierać winogrona i pomarańcze. Niewykwalifikowani pracownicy podróżują z Azji do Europy przez Rosję. A ludzie przyjeżdżają do nas do pracy z krajów słabo rozwiniętych. Na przykład budowniczy w Tadżykistanie otrzymuje około pięciu tysięcy rubli miesięcznie. U nas za taką samą ilość pracy otrzymuje wielokrotnie więcej. Oczywiście nie wszyscy są specjalistami. Ogólnie rzecz biorąc, wielu migrantów zarobkowych wykonuje tę samą pracę, co studenci odbywający staż. Jednak nawet wśród pracowników gościnnych są profesjonaliści w swojej dziedzinie.”
Problem 4: „Byłem wyremontowany, ale nie chcę tego robić w ten sposób, zrób to inaczej”
Koszmary z oszczędnymi klientami są również częstym zjawiskiem dla ekip budowlanych. Najpierw klient decyduje, że mądrzej byłoby oszczędzić na specjalistach, za niewielką opłatą zatrudnić chętnych do pracy.
To naturalne, że niskopłatna praca często odpowiada nie mniej niskim kwalifikacjom: ściany nie znają pojęcia „gładkość”, sufit jest również wykonany niezrozumiale, a nawet z poważnymi problemami z okablowaniem.

Po tak niefortunnej naprawie lub nieudanej budowie osoba postanawia zatrudnić nowych specjalistów, mając nadzieję na ponowne zaoszczędzenie pieniędzy. Rozumowanie jest zwykle takie: „Cóż, jest trochę do przerobienia, nie od zera!”. W rzeczywistości przeróbka jest często droższa niż zaczynanie od zera. Ale udowodnienie tego zdezorientowanemu klientowi jest czasem nierealne.
Zabrali zapłatę i zniknęli.
„Najczęstszym wariantem oszustwa podczas indywidualnej budowy lub naprawy jest po prostu zabranie pieniędzy i zniknięcie” – mówi Nikolai, doświadczony pracownik.- Klasyka gatunku! Zwykle tacy dealerzy spotykają się z tymi, którzy sami budują lub dokonują napraw: nie używasz zamówień publicznych, nie graj w przetargi, dzięki czemu łatwiej Cię oszukać. Już na pierwszym spotkaniu przekonacie się Państwo, że naprawę wykonają prawdziwi fachowcy, którzy pracują od „...dwudziestu lat na rynku”. Na twoje logiczne pytanie odpowiadają, dlaczego jest tak tanio, odpowiedzą: „Jesteśmy gotowi zarabiać trochę mniej niż nasi konkurenci, dzięki czemu zawsze mamy pracę”. Po wszystkich uzgodnieniach i zatwierdzeniu kosztorysu klient obciążany jest zaliczką w wysokości połowy całkowitego kosztu prac, ale prace nigdy się nie rozpoczynają. Znam facetów, którzy to zrobili. I nigdy nic na to nie mieli. Klienci nie zdołali ich znaleźć ani ukarać”.
Innym znanym sposobem, w jaki budowniczowie mogą oszukać klienta, jest zamówienie większej ilości materiałów niż jest to konieczne, aby wziąć nadmiar dla siebie lub odsprzedać.
„Kupiliśmy mieszkanie w bardzo reklamowanym miejscu, przeprowadziliśmy się w kwietniu”, mówi Anna Krivova, czytelniczka AiF, „aw maju uszczelniacz wyciekł z okna z podwójnymi szybami. Takie tłuste smugi wewnątrz szyby, których nie da się samodzielnie zlikwidować. Znajomy zasugerował, że jeśli ten problem nie zostanie natychmiast rozwiązany, okno z podwójnymi szybami wyschnie, a zimą w pokoju będzie zimno. Pospieszyliśmy, aby wymienić okno z podwójnymi szybami. Mistrz, który dokonał wymiany, stwierdził, że wadliwe okno z podwójnymi szybami jest „z drugiej ręki”! I rzeczywiście, na całym obwodzie wszystko było zaklejone taśmą samoprzylepną. Mistrz zasugerował, aby wykonawcy, którzy zainstalowali okna w domu, zdecydowali się na wymianę okien z podwójnymi szybami w swoich mieszkaniach. Oznacza to, że zabrali nowe z placówki, a nasze własne, stare postawili dla nas.
Powiązany artykuł
Rewelacje dyrygentów. Jak jesteśmy oszukiwani w pociągach
„To logiczne: kiedy ludzie zarabiają mało, próbują ukraść, odsprzedać, sprzedać z zyskiem, w ogóle, przynajmniej mają coś do pieprzenia! - potwierdził przedstawiciel czelabińskiej organizacji ochrony konsumentów Jewgienij Gurwicz. - Cały problem polega na tym, że deweloperzy starają się zaoszczędzić pieniądze. Stąd małżeństwo. Logiczne jest założenie, że jeśli deweloper oszczędza na sile roboczej, przyciągając migrantów zarobkowych, to oszczędza na wielu innych rzeczach”.





































